9 Cze

Nie zapomnij pamiętać – Clarissa Pinkola Estes, Biegnąca z wilkami

Po długich poszukiwaniach udało mi się wreszcie dostać drukowaną wersję niezwykle inspirującej książki – Biegnącej z Wilkami Clarissy Pinkoli Estes wydanej po polsku dopiero w 2012 przez wydawnictwo Zysk i Spółka.

Jest to wyjątkowa sytuacja, ponieważ dziś biorę na tapetę książkę niezwiązaną pozornie z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Ale czy na pewno? Po lekturze tej książki jestem gotowa zaryzykować stwierdzenie, że archetyp Dzikiej Kobiety, Tej Która Wie, jest w nas – kobietach z ASD – wyjątkowo mocno zakorzeniony. Problemem jest jednak to, że jesteśmy tak często narażone na udomowienie – w imię zasad, źle pojętego odnajdywania miejsca w społeczeństwie, czy też – niestety, ciągłych – prób przemianowania nas na normalne kobiety.

Ta inspirująca książka pełna jest odniesień do cyklu natury, który nosimy w sobie, dzikości kobiety i mężczyzny, a także wspaniale zobrazowanych różnych aspektów naszej kobiecej psyche. Wszystko odmalowane jest w kolorycie zarówno baśni, które znamy, jak i wątków z całkowicie nieznanych, egzotycznych kultur, pieknie połączonych i tworzących niezapomnianą mozaikę nowego, lepiej postrzeganego świata. Autorka, która miała sposobność posłuchać opowieści i obcować z kobietami z wielu pozornie odrębnych kultur, pięknie pokazuje starą prawdę, że jedno jest wszystkim, a wszystko jest jednym. Że kobieta-wilczyca, która jest w nas – pragnąca przetrwać łagodna, ale widząca więcej istota – jest w każdej z nas. Dręczycielami i jej nieprzyjaciółmi znacznie częściej niż mężczyźni – którzy mają inne zasoby i potencjał – są po strokroć częściej inne, zniewolone różnymi złudnymi ideami i receptami na szczęście kobiety. Co ciekawe, miałam również przyjemność poznać kobiety, które pasują do energii opisywanych kobiet… I muszę przyznać, że niezwykłość każdej z nich pamiętam do dnia dzisiejszego.

Ta książka nie zawsze jest łatwa do przeczytania w jednym ciągu. Ogrom wiedzy, jaką trzeba sobie uświadomić i przyswoić; obrazów, smaków, zapachów i kolorów wyzierających z plastycznych opisów autorki i jej rozmówczyń sprawia, że jest to lektura na dłuższy okres. Jednak wielowymiarowa mądrość przesłania, jaka się za nią kryje, jest warta poświęcenia niejednego wolnego wieczoru.

Droga Dzika Kobieto, jeśli masz problem z życiem pełnią życia, akceptacją swojego ciała, osobowości – zanurz się po kawałku w inspirującym świecie silnej kobiecości. Nie musisz zaraz wstępować na barykady, puszczać z dymem całej swojej przeszłości, ani zabijać w sobie męskich pierwiastków jako potencjalnych sprawców całego zamieszania w swoim życiu. Nie. Czytając tę książkę niczym biblię kobiecości, rozważając, smakując jej kawałek po kawałku jak największy rarytas, po prostu odkryj w sobie głos serca. Jak pięknie jest być zmysłową, czerpać natchnienie z chwili, ożywiać kości umarłych marzeń i pozostać wolną, nawet pełniąc naturalne role matki, żony, córki, kochanki; nie czekać na darowanie Ci chwilki wytchnienia i nie być dla siebie największym katem. Odważyć się być mądrą, bo to wszystko mamy w sobie. Pięknie jest poczuć, że osobiście jestem na dobrej drodze, by być taką Kobietą. Muszę się jednak jeszcze wiele nauczyć o naturze życia.

Dzika Kobieto, nie tylko spod znaku spektrum! Czy jesteś gotowa na bieg z wilkami? Nie wahaj się i spróbuj!

Weronika Miksza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.