20 kwiecień

[RECENZJA] Margaret Robinson Rutherford, Perfekcyjni do bólu. Jak uwolnić się od perfekcjonizmu maskującego depresję i odzyskać zdrowie, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

„Perfekcyjni do bólu” to książka, która ma skłonić czytelnika do przyjrzenia się swoim dążeniom do perfekcji, a jednocześnie uświadomić, że nakładanie maski idealności nie służy nikomu, wręcz przeciwnie konsekwencje takiego postępowania mogą być tragiczne…

Książka Margaret Robinson Rutherford psycholog klinicznej składa się z trzech części. W pierwszej omówione zostało pojęcie perfekcyjnie ukrytej depresji, gdzie zwrócono szczególną uwagę na fakt, że jej objawy kliniczne różnią się od objawów typowej depresji, co stanowi wyzwanie dla diagnostów i wymaga od nich dużej uważności i wrażliwości na zachowanie i wypowiedzi pacjenta. W kolejnej części autorka prezentuje pięć etapów zdrowienia, od momentu zyskania świadomości, poprzez zaangażowanie, zmianę myślenia, rozpoznanie i wejście w kontakt z emocjami i bólem emocjonalnym, aż do rozpoznania drogi do prawdziwego szczęścia, przy czym podkreślono, że nie liczy się cel, a droga sama w sobie. Część trzecia koncentruje się na życiu w zgodzie z prawdziwym „Ja” – czyli zdobyciem przestrzeni na bycie niedoskonałym, na popełnianie błędów, które są szansą na rozwój, oraz dzielenie się swoimi odkryciami z  najbliższymi i odkrywanie siebie przed nimi.

Zdecydowanie książka jest lekka i przyjemna do czytania, autorka prezentuje przykłady swoich pacjentów, proponuje różnego rodzaju ćwiczenia, które nie są czasochłonne i  pozornie nie wymagają wiele pracy. Chcąc jednak zrozumieć jej punkt widzenia, postanowiłam skrupulatnie wykonywać zadania zawarte w książce. Okazało się, że „otwieranie emocjonalnych szufladek” jest ćwiczeniem trudnym, wymagającym przestrzeni dla siebie, oraz zgody na rozpoznanie tego co kłopotliwe. Sumienne wykonanie  wszystkich poleceń stało się podróżą  w głąb siebie i złapaniem na co dzień uciekającego dystansu, do własnych słabości i wyzwań.

Warto również nadmienić, że w niniejszej lekturze wielokrotnie pojawia się informacja o potrzebie korzystania ze wsparcia specjalisty, mimo, iż autorka proponuje wykonanie tychże ćwiczeń samodzielnie. Jednocześnie zauważa, że może być to zadanie na tyle wymagające, że bez odpowiedniego mentora, istnieje ryzyko dekompensacji, oraz wycofania się z dalszej pracy.

Reasumując, książka „Perfekcyjni do bólu” jest pozycją, która powinna trafić w ręce każdej osoby, która stawia potrzeby wszystkich jako priorytetowe, oraz czuje się w obowiązku by nikogo nie zawieść, zapominając o własnych potrzebach. Nawet jeśli czujemy, że udaje nam się dbać o siebie i mądrze stawiać granice, to w chwilach zachwiania warto zerknąć do niniejszej lektury, by przypomnieć sobie lub zrozumieć jakie są koszty rezygnacji z siebie na rzecz wyimaginowanego idealizmu i że nasza nieidealność i różnorodność jest tym co najlepsze dla ludzi, dla świata, a przede wszystkim dla nas samych.

Alicja Bogaczyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.